Jak często jeździcie na wyprawy? My tak w sumie raz na kilka tygodni. Planujecie swoje wyprawy co do jednego adresu? Nam się to zdarza prawie zawsze, ale czy zawsze wszystko idzie zgodnie z planem? Oj nieee.. A więc zaplanowaliśmy wyprawę na około 500 km, obejmującą kawałek Opolskiego i Dolnośląskie. Wyjechaliśmy około 10:00. Pogoda przepiękna, słoneczko i kilka stopni na minusie sprawiły, że mieliśmy wenę i chęci do nagrania czegoś fajnego dla Was. No to jazda, pierwsza lokalizacja spalona – kamery i pozabijane drzwi. Dalej mieliśmy na mapie zaznaczony Pałac – też nie wypalił. Potem była fabryka celulozy w Dolnośląskim – ruina ale robi wrażenie. No i jeszcze kilka ruin bez dachu, niektóre nawet bez ścian, same fundamenty.. Po takich kilku niewypałach jechaliśmy tak sobie do przodu rozmawiając i podziwiając widoki. Wjechaliśmy na długą betonówke przy torach po prawej oraz punkcie rozładunkowym po lewej. Z za torów nagle pokazał się jeden rozwalony budynek, potem drugi, trzeci.. I tylko było: “No to skręcamy!” Po wjeździe do wioski zobaczyliśmy domek z otwartymi drzwiami, gdzie odrazu weszliśmy sprawdzić co ma nam ciekawego do pokazania. Historia pewnie standardowa – rodzina wyjechała do miasta, zostawiając piętrowy dom. Na podłodze leżały zeszyty z niemieckiego, książki kulinarne.. Dusza domu w kilku małych drobiazgach. Pewnie mieszkała tu gospodyni, gotująca w niedziele obiad, w czasie gdy jej synek bądź córka uczyły się języka sąsiadów. Dużo różnych rzeczy znaleźliśmy po byłych właścicielach i, co mnie bardzo zaskoczyło, PRL-owskie lampki na choinkę 🙂 dawno już takich nie widziałem. Schody na piętro były zawalone. Bardzo przykro, bo pewnie znaleźlibyśmy tam wiele ciekawych trofeów.  Naprzeciwko były jeszcze dwie budowle – pierwsza z nich to niewielkie pomieszczenie dla zwierząt domowych, a druga to ogromna stodoła. W środku było dużo siana, śmieci po chemii przemysłowej i nawet stała niewielka toaletka z lustrem. Nie jestem w stanie opisać tego na słowach, ale atmosfera panująca w tym małym gospodarstwie skradła nasze serca. Czasem warto jest skręcić w małą boczną uliczkę – nigdy nie wiesz co czeka Cię za rogiem 😉  A wszystko to czego nie znajdziecie w tym krótkim opowiadaniu znajduje się w tym filmie 🙂

364 Wyświetleń

Opuszczone gospodarstwo

0.00
8

Stan budynku

5.0/10

Klimat

10.0/10

Atrakcyjność

9.0/10

Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o